Budowa przychodni w Befasy (Madagaskar)

Gdy le­karz jest za daleko

W stru­gach tro­pi­kal­nej ulewy do mi­sji przy­biegł młody męż­czy­zna. Chri­stine, jego cię­żarna żona od kilku już dni źle się czuła, a te­raz ból i go­rączka stały się nie do wy­trzy­ma­nia. Wraz z ra­tow­ni­kiem me­dycz­nym, sta­cjo­nu­ją­cym w mi­sji, ru­szyli w drogę do chorej.

Budowa przychodni w Befasy (Madagaskar)

40 go­dzin w błocie

Co kil­ka­set me­trów sa­mo­chód za­ko­py­wał się w bło­cie. W ruch szły szpa­dle i łopaty. Bro­dząc po ko­lana w pod­mo­kłym grun­cie, męż­czyźni mo­zol­nie od­ko­py­wali sa­mo­chód. Miej­scami trzeba było wy­rą­by­wać utrud­nia­jące prze­jazd drzewa i prze­ko­py­wać po­nadme­trowe skarpy. Wie­dzieli, że dla cię­żar­nej każda mi­nuta jest na wagę złota. Prze­je­cha­nie kil­ku­dzie­się­ciu ki­lo­me­trów za­jęło im pra­wie 40 go­dzin. Młoda ko­bieta, mimo wy­cień­cze­nia, prze­żyła. Jej dziecka nie udało się ura­to­wać. Gdyby tylko ro­dzina miała do­stęp do przy­chodni, ta dra­ma­tyczna sy­tu­acja nie mia­łaby miejsca.

Ma­da­ga­skar

Ma­da­ga­skar jest jed­nym z dzie­się­ciu naj­bied­niej­szych kra­jów świata. W skraj­nej bie­dzie żyje po­nad 75 proc. Malgaszów.

  • 75 proc. lu­dzi w skraj­nej biedzie
  • 45 lat to śred­nia dłu­gość życia

 

Tam gdzie nie ma mostów

W miej­sco­wo­ści Be­fasy mieszka około 800 osób, a są­sied­nie wio­ski mają ko­lejne kil­ka­set miesz­kań­ców. Lo­kalna lud­ność rzadko może li­czyć na po­moc me­dyczną. Naj­bliż­szy szpi­tal znaj­duje się 50 km stąd, jed­nak staje się nie­do­stępny, kiedy od grud­nia do maja w rzece Ka­ba­to­mena przy­biera woda. A mo­stów nie ma. W oko­licy był kie­dyś ra­tow­nik me­dyczny. Ja­cek Ja­rosz, wo­lon­ta­riusz z Pol­ski pra­co­wał na Ma­da­ga­ska­rze kilka mie­sięcy. Pro­wi­zo­ryczny punkt me­dyczny od­wie­dzało mie­sięcz­nie po­nad 600 osób!

Budowa przychodni w Befasy (Madagaskar)

Na Ma­da­ga­ska­rze łatwiej ze­tknąć się z cza­rami i klą­twami niż z le­kar­stwami i me­dy­cyną. A naj­czę­ściej spo­tyka się skrajną biedę.

Budowa przychodni w Befasy (Madagaskar)

Pierw­szy trans­port le­ków do wioski

Ta­śma kle­jąca za­miast plastra

Była to mała, jed­no­izbowa chata z trawy i pa­ty­ków oraz z da­chem kry­tym strze­chą. Pa­cjen­tom za łóżko słu­żyć mu­siał ka­wa­łek koca, a za salę cho­rych ka­wa­łek ziemi w cie­niu man­gowca. Za­miast pla­stra trzeba było uży­wać ta­śmy kle­ją­cej, a sto­jak na kro­plówki za­stą­pić ka­wał­kiem ga­łęzi. Nikt jed­nak nie na­rze­kał. To była pierw­sza po­moc me­dyczna do­stępna w oko­licy. „Któ­re­goś dnia przy­szło sie­dem osób z od­le­głej o 15 km wio­ski. Uskar­żali się na pro­blemy żołąd­kowo– je­li­towe. Oka­zało się, że jesz­cze ni­gdy nie ze­tknęli się z my­dłem” – opo­wiada Ja­cek. I do­daje: „Na dzie­sięć naj­częst­szych przy­czyn śmierci co naj­mniej sześć jest ści­śle zwią­za­nych z bra­kiem pod­sta­wo­wej opieki medycznej”.

Sza­man za­brał zdrowie

Gdy do szpi­tala nie da się do­je­chać, cho­rzy mogą zwró­cić się tylko do sza­ma­nów. Ci od­pra­wiają ry­tu­ały i za­klę­cia. Nie­stety, ofe­rują także groźne w skut­kach „terapie”.

Każ­dego po­po­łu­dnia w wio­sce na spa­cer wy­cho­dzi nie­po­zorny męż­czy­zna. Po­ko­nuje kil­ka­set me­trów piasz­czy­stą drogą i za­wraca do swo­jej chatki. To­wa­rzy­szy mu dziew­czynka. Ści­ska dłoń męż­czy­zny i ci­cho opo­wiada, co wi­dzi do­okoła. Jest prze­wod­ni­kiem swo­jego nie­wi­do­mego ojca. Pas­cal nie jest nie­wi­domy od uro­dze­nia. Kilka lat temu za­cho­ro­wał na za­pa­le­nie spo­jó­wek. Pro­ste za­ka­że­nie, które przy od­po­wied­niej ku­ra­cji mo­głoby ustą­pić, sza­man po­trak­to­wał ma­ścią o fa­tal­nym dzia­ła­niu. Męż­czy­zna, który przy­szedł do sza­mana z bła­hym pro­ble­mem, wy­szedł nie­peł­no­sprawny. Przez brak do­stępu do opieki me­dycz­nej stra­cił wzrok, a wraz z nim szansę na nor­malne życie.

Ja­cek Ja­rosz, wo­lon­ta­riusz: Przy­je­cha­łem do Ber­na­dette, która miała wy­soką go­rączkę i była od­wod­niona. Jej ro­dzice są bar­dzo ubo­dzy. Miesz­kają w ma­łej chatce, w któ­rej obok maty do spa­nia stoi klatka z ku­rami. Było tam ciemno, duszno i cia­sno, więc zde­cy­do­wa­łem, by po­ło­żyć dziew­czynkę obok chaty. Na ziemi roz­ło­ży­li­śmy matę i koc, a kro­plówkę przy­mo­co­wa­li­śmy przy gli­nia­nej ścia­nie. Przez kilka go­dzin nad pa­cjentką czu­wała ro­dzina, a stan cho­rej po­woli się poprawiał.

Praw­dziwa przy­chod­nia. Murowana!

Po wy­jeź­dzie wo­lon­ta­riu­sza setki lu­dzi zo­stało po­zba­wio­nych po­mocy me­dycz­nej. Dla­tego w Be­fasy chcemy wraz z Re­demp­to­ris Mis­sio wy­bu­do­wać „Chatę Me­dyka”. Bę­dzie to nie­wielka, mu­ro­wana przy­chod­nia z do­stę­pem do prądu i wody, w któ­rej stale bę­dzie można uzy­skać po­moc me­dyczną. Ośro­dek zdro­wia ma stać na te­re­nie mi­sji Ob­la­tów Ma­ryi Nie­po­ka­la­nej. Po za­koń­cze­niu prac bu­dow­la­nych prak­tykę me­dyczną roz­pocz­nie lo­kalna ka­dra. Przy­naj­mniej je­den wy­kształ­cony Mal­gasz bę­dzie sta­łym pra­cow­ni­kiem przy­chodni zdro­wia. Bę­dzie wspie­rany przez specjalistów-wolontariuszy z Polski.

Ile to kosztuje?

  • Koszt prac kon­struk­cyj­nych, mu­rar­skich i de­kar­skich – 46 987 zł
  • ste­to­skop – 75 zł
  • no­życzki do pę­po­winy – 20 zł

Wpłać jesz­cze dzi­siaj dar serca na bu­dowę przy­chodni w Be­fasy na Madagaskarze

Mo­żesz prze­ka­zać środki prze­le­wem, kartą kre­dy­tową lub do­ko­nu­jąc tra­dy­cyj­nej wpłaty na po­czcie. Roz­li­cze­nia trans­ak­cji kartą kre­dy­tową i e-przelewem prze­pro­wa­dzane są za po­śred­nic­twem Dotpay.pl.

Pol­ska Fun­da­cja dla Afryki
ul. Kro­wo­der­ska 24/3
31–142 Kraków

Ra­chu­nek ban­kowy w zło­tych (PLN): Bank Pe­kao SA 52 1240 4533 1111 0010 4502 9775
Ra­chu­nek ban­kowy w euro (EUR): Bank Pe­kao SA 65 1240 4533 1978 0010 6501 4557

IBAN: PL 52 1240 4533 1111 0010 4502 9775

SWIFT (BIC): PKOPPLPW

Ra­chunki ban­kowe pomocnicze:

42 1240 4533 1111 0010 6089 5760
08 1240 4533 1111 0010 6089 5887
83 1240 4533 1111 0010 6130 1549
06 1240 4533 1111 0010 5971 3008

 

 

Da­ro­wi­zna na rzecz Pol­skiej Fun­da­cji dla Afryki
Kwota: PLN

 

Tra­dy­cyjny blan­kiet do wpłaty na po­czcie.

Dane oso­bowe są chro­nione zgod­nie z Ustawą z dnia 29 sierp­nia 1997 r. o ochro­nie da­nych oso­bo­wych (tekst jed­no­lity Dz. U. z 2002 r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w spo­sób unie­moż­li­wia­jący do­stęp do nich osób trzecich.

Budowa przychodni w Befasy (Madagaskar)

Print Friendly